Banalne zło i głębokie dobro. Hannah Arendt i przypadek Józefa Ulmy

Znów to usłyszałam w bardzo rozsądnym gronie towarzyskim: dlaczego Józef Ulma zaryzykował życie swoich sześciorga dzieci, ukrywając przed Niemcami Żydów. I czy go za to podziwiać, czy raczej oskarżać? Dzieci zostały zabite. Dzień później przypomniała mi się Hannah Arendt – filozofka, Niemka i Żydówka; zalana falą krytyki po publikacji książki z procesu nazisty „Eichmann w Jerozolimie: rzecz o banalności zła”. Dziś to dzieło absolutnie obowiązkowe dla tych, którzy chcą dotrzeć do przyczyn zbrodni przeciwko ludzkości. Ale w jaki sposób wyjaśnia zachowanie Ulmy? Alina Bosak

Roboty nie potrzebują światła

Wrażenie jest jak z futurystycznego snu. Ktoś otwiera drzwi fabrycznej hali, a przed oczami ciemność. Słychać tylko dźwięki. Stuki, szum, metaliczne odgłosy. Błysk żarówek i już widać, skąd się ta „muzyka” bierze. Tysiąc robotów pracuje jak w szwajcarskim zegarku. Nie potrzebują do tego światła.