W czasach zarazy czytam Marka Aureliusza

Pixabay

Wieczorami szukam spokoju i rozumu u Marka Aureliusza. Jest najlepszy w czasach, w których na FB ludzie ubliżają sobie z powodu odmiennych poglądów i nienawiść podnosi łeb. 

Biorę do ręki „Rozmyślania” i otwieram na pierwszej lepszej stronie. Trafiam na część, w której Marek Aureliusz pisze, czego nauczył się od innych.

Kilka zdań:

„Od wychowawcy

Że nie zostałem zwolennikiem ani Zielonych, ani Niebieskich, ani też zbrojnych w lekkie czy ciężkie tarcze.”

***

„Od Rustyka

Nabranie przekonania o potrzebie poprawy charakteru oraz troski o niego. (…) I czytanie z uwagą, niepoprzestawanie na powierzchownym myśleniu, ani przyznawanie racji ludziom, którzy uprawiają powierzchowne gadulstwo.”

***

„Od Apollonisa

Poczucie wolności i rozważną pewność w postępowaniu. I niespoglądanie nawet na chwilę na nic innego niż rozum.”

***

„Od Sekstusa

I dumę nieprzesadną. I troskliwą dbałość o potrzeby przyjaciół. I znoszenie ludzi prostych, sądzących bez namysłu.”

***

„Od Aleksandra Platonika

Ażeby często i bez konieczności nie mówić nikomu i nie pisać w liście „nie mam czasu”, ani też ciągle powołując się na „bieżące sprawy”, nie wymawiać się od obowiązków względem ludzi, z którymi żyjemy”.

I może jeszcze na koniec:

„Od Maksymusa

I że nikt nie miał wątpliwości, iż tak właśnie myśli, jak mówi, a w tym, co robi, nie ma złego nastawienia. (….) Dbałość o dobro innych, skłonność do przebaczania, brak kłamliwości i sprawiania wrażenia człowieka raczej niewypaczonego niż naprostowanego.”

To mi się podoba – być raczej niewypaczonym niż naprostowanym. Cesarz-filozof Marek Aureliusz daje do myślenia, nieprawdaż?

A cytaty, które tu przytoczyłam pochodzą z przekładu Krzysztofa Łapińskiego.

Related posts

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.