Rzecz w tym, żeby pisać

Fot. Pixabay

Magda mówi, że muszę pisać. Dobrze to wiem. Wieczorami czuję, jak w słowa, które zbierały się gdzieś w głowie przez cały dzień, spływają ku końcom palców. Opuszki dają o sobie znać lekkim mrowieniem.  A potem pojawia się ta myśl, że przecież musiałabym jeszcze włączyć komputer. Poczekać aż ekran rozbłyśnie gotowością do pracy. Potem jeszcze trzeba otworzyć plik, jakiś edytor tekstu. Wymyślić tytuł…

Może lepiej iść spać.

Mogłabym jeszcze wyciągnąć kartkę papieru albo otworzyć ten śliczny notes, który kupiłam specjalnie na takie okazje. Ale… Czy na pewno mam coś istotnego do napisania, do powiedzenia?

Więc poprawiam poduszkę. Opuszczam powieki i udaję, że nie obchodzą mnie litery wciąż biegnące pod powiekami. Idę spać.

Może jutro napiszę coś, co będzie miało sens.

Magda mówi, że tego lepiej nie odkładać. Że trzeba pisać.

Wiem.

Related posts

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.